123@123noclegi.info

NOCLEGI w POLSCE


CENNIK
reklama roczna od 24,40


0 501 153 348
(wpisy)
0 500 438 058 (reklama)

Informator o noclegach w Polsce oraz usługach związanych z turystyką.

 

Dziennik podróży po kraju czyli wakacje przez cały rok.
Choć to nie jest za bardzo prawda, to jakże miło brzmi - inaczej mówiąc:
tam i z powrotem. 

wrzesień,
druga połowa
 

W drugiej połowie września, wybrałem się do Krynicy, przez ..Kościan. Sytuacja wielce osobliwa, bo to tak jakby jechać z Warszawy nad morze - przez Lublin. Ale też można. Umówiłem się z miłym klientem, że mu dostarczę przewodniki do domu, bo i tak będę jechał na południe. Oczywiście umawiałem się z człowiekiem z Kościana, będąc święcie przekonany że to chodzi o Konin. Podobno przy sklerozie można się nachodzić, ja musiałem się nieco najeździć. Mogłem podziwiać jak ładnie się remontują autostradę A1, a i tak płacić trzeba. W każdym razie trening jazdy precyzyjnej mam za sobą, bo cała kolumna samochodów pędziła z prędkością 80 - 90 km/godz., pomiędzy pasiastymi pachołkami nakazującymi jazdę jednym pasem. Oczywiście dozwolona prędkość była 40, ale każda próba wolniejszej jazdy powodowała, że wielka stalowa szafa za mną, usiłowała wjechać mi w bagażnik. Na szczęście kierunek Łódź w miarę nowy to jeszcze bez remontów i dodatkowych bramek ..do płacenia. Autostrady nasz jakoś głupio urywają się, bo z jednej strony w chaszczach dróg lokalnych pod Nowym Tomyślem, z drugiej jakimś skomplikowanym i zakorkowanym skrzyżowaniem pod Sieradzem. Czy w ogóle kiedyś polecą dalej te trasy - nie wiem. Na pewno kolejny minister, coś tam obieca, oczywiście po uchwaleniu nowego podatku, który też oczywiście powinien obciążyć tych co na rower nie mają. Aż głupio patrzeć na te drogi w obcych krajach i dalekich, gdzie czasem i po sześcio-pasmówce śmigają, a w drugą stronę tak samo. Czy kiedyś ktoś pomyśli. że może być i u nas czteropasmowa jakaś, co na 20 lat starczy? Dla odmiany w jeździe szalonej, wybieram wolniejsze trasy drogami wojewódzkimi. Nie dość że coraz lepsze, to i mniej uczęszczane, trzeba tylko dobrze w mapę zerkać, albo w odpowiedni ekranik GPS-u, jak kto ma. Ja kilkakrotnie musiałem zawracać, bo na mapie w prawo, a w życiu jakby ukośnie. Na szczęście słoneczko na niebie, więc ogólnie można obrać kierunek, południe - wschód i jazda.

W ten nieco skomplikowany sposób, ale i nie nudny, dojechałem do Krynicy Zdroju. Ostatni raz byłem w tym słynnym górskim kurorcie tak dawno, że prawie żadnych porównań. Kiedyś jechałem tu autostopem, bo tak było szybko, łatwo i przyjemnie. Krynica piękna, domy odnowione, dawnym przedwojennym willom i pensjonatom przywraca się styl i koloryt pięknego 20-lecia. Są też domy nowe, jak plomby ze szkła, które na ogół dobrze się komponują z otoczeniem. Znalazłem pensjonacik, gdzie spanie za 32-35 zł od osoby, a do tego łazienka z prysznicem i mały telewizorek na 5 programów. Żyć nie umierać. Ceny zapewne nieco posezonowe, ale czy jesienią, nie najpiękniej właśnie w niewysokich górach. Spenetrowałem trochę niektóre uliczki, niektóre cenniki i jadłodajnie. Najbardziej do gustu przypadły mi ulice; Świdzińskiego i Leśna, gdzie pensjonaty jeden przy drugim, każdy inny i z nieco inną ofertą. Jak gdzieś nieco drożej to już i parking i śniadanie wliczone. Jeden z  oryginalniejszych to artHotel Nikifor. Pomysł na aranżację wnętrz i wystrój pokoi doskonały. Jest oczywiście nawiązanie do krynickiego prymitywisty - bo całe piętro w jego malarstwie. Nie dosłownie, bo oryginał wiszący na korytarzu zbyt wielką byłby pokusą. To zdolni absolwenci szkól artystycznych umalowali "jak żywe" obrazki z krynickiego deptaku. Na każdym piętrze inny kierunek malarstwa; są impresjoniści, jest i secesja, obrazy malowane na całych ścianach od podłogi po sufit jak i małe miniatury. Raz śpimy w pokoju z Klimtem, innym razem budzimy się przy "Śniadaniu na trawie". Również ciekawy wnętrzem pensjonat to Sokolica, gdzie piękna sala kominkowa, lustrzana na konferencje i w pięknej beżowo-żółtej tonacji pokoje. Wieczorem spacer po deptaku, akurat konferencja parodniowa szefów uzdrowisk, którzy po owocnych obradach spieszą na tańce. Ech pobyć tak z tydzień w Krynicy.

Kolejny dzień w Muszynie, gdzie rynek duży i kawiarnia spora; spragniony wzmocnienia kawowego skusiłem się na porcję lodów i niesamowicie smakowity widok podzielonego tortu. Oj, jak słodko w tej Muszynie, wypiłem pół butli miejscowej wody mocno zmineralizowanej, co podobno na wszystko pomaga. Zaraz obok wieś Złockie, gdzie największe i najdostojniejsze SPA czyli hotel 5-cio gwiazdkowy Klimek, zwiedziłem tylko parter, zaszczycony rozmową z Panią menadżer. Obok kolejne wille i zamek jakiś bo jakaś taka architektura przepyszna. Odwiedzam jeszcze znajome gospodarstwa agroturystyczne i jadę do Kamiannej. To 17 km od Krynicy położona wieś, słynna miodem, barciami i wielką tradycją pszczelarską. Kilka ośrodków związanych z pszczelarstwem i apiterapią, oraz piękny pensjonat Ambrozja. Tam przyjęcie niezwykle miłe, pomimo, że wszystko zajęte jakąś ważną naradą wyjazdową.
Widoki świetne, jedzenie miejscowe. W Kamiannej wszyscy oszczędzają na ..telefonach (komórkowych). Żadna sieć nie ma tam zasięgu i zamiast melodyjek ptaszki słychać i pszczoły. Polecam miejscowość tym co chcę się urwać ze smyczy telefonicznej, a i własna żona nie wykryje gdzie małżonek miodek spija.
Po emocjach małopolskich czas na zakończenie podróży w Krakowie. W dawnym domu turysty nocleg 360 zł, w hostelu 10 razy taniej. Hostele krakowskie, to dawne mieszczańskie pokoje, zamienione na sypialnie z łóżkami piętrowymi. Np. 3 sypialnie + dwie łazienki i już hostel cały, a dawniej tylko Dulska z rodziną.
Kraków piękny i gwarny wieczorem. Trafiłem na koncert zespołu "123" choć równocześnie były i trzy inne w różnych Rynkowych zakamarkach. To miasto żyje z turystów i ma ich czym zając i zachwycić. W każdej bramie dwie, trzy kafejki, co zaułek to restauracja, galeria, kabaret, scenka jakaś no i komisariat też jest. Na Rynku karoce białe lśniące, myślałem ze ślub jakiej księżnej miejscowej, a to tylko postój w oczekiwaniu na jazdę z turystami. Warszawskie biedne dryndy nie umywają się niestety. No i nie uniknę porównania, gdzie Starówka warszawska zda się prowincjonalną dziurą wobec krakowskich przepychów i atrakcji. To w Warszawie właśnie pewna Pani dyrektor wymyśliła mierzenie miejsca pod koniem i dorożką w czasie postoju, żeby pobrać opłatę ...za zajęcie pasa drogi. Śmieją się wszyscy serdecznie, burmistrz musiał to odkręcać. Jak widać z Wieży Mariackiej ..lepiej widać Europę i świat. Najbliższy wyjazd to "Tour Salon" w Poznaniu. Hotele już zajęte, a mnie się marzy pokój do wynajęcia przy babci na Jeżycach.

Noclegi:  dolnośląskie kujawsko-pomorskie lubelskie lubuskie łódzkie małopolskie mazowieckie, opolskie podkarpackie, podlaskie, pomorskie, śląskie, świętokrzyskie warmińsko-mazurskie wielkopolskie, zachodniopomorskie

         Hotele KRAKÓW          Hotele WARSZAWA          jesteśmy w: DodajStrone.pl

Internet (wpisy, aktualizacje, poprawki): Marek Lewandowski  tel. 0 501 153 348, 0 500 438 058; 022 258 33 12  
Copyright © 2004-2010  M. Lewandowski   http://www.123noclegi.info   123@123noclegi.info     www.123noclegi.pl